Nie jestem, chyba, jedyną osobą, która go nie lubi. Dzisiaj miałam lekcje na 8.50, a przed nimi z przyjacielem i przyjaciółką postanowiłam się wybrać do sklepu z artykułami papierniczymi. W połowie drogi zaczęło kropić a kiedy wyszliśmy ze sklepu to lało. Nie obyło się bez parasolki. W szkole miałam wszystko mokre, łącznie z książkami. Piszę ten post, kiedy moje rzeczy się suszą. Życzcie powodzenia, bo musi wyschnąć do jutra.
teenage dirtbag x

.gif)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz